|
Małgorzata Musierowicz > Głowne Dyskusje > niescislosci w Jezycjadzie... |
|
| << Prev Topic | Next Topic >> |
| Author |
Comment
|
|||
|
deina
Posts: 5 (28/5/04 22:20) Reply |
niescislosci w Jezycjadzie... Kilka mozna ich znalezc...na przyklad: w Tygrysie i Rozy na poczatku dowiadujemy sie, ze Jurek Hajduk jest wychowawca Rozy. Jednak podczas awantury przy stole, wywolanej przez Tygryska, w rozmowie Rozy z Gabrysia pada informacja, ze wychowawca Rozy jest Dambo. W Jezyku Trolli jest mowa o tym, ze Mila Borejko naklonila Pyziaka do ozenku wobec odmiennego stanu Gabrysi. Jednak w Pulpecji, podczas slubu Idy, mama Borejko wspomina, ze Gabrysia, wychodzac za Janusza, "nikogo nie sluchala, leciala jak cma w ogien". Wynikaloby z tego, ze to byla integralna decyzja Gabrysi, wbrew radom otoczenia. To mi przychodzi do glowy jako pierwsze, a czy Wy cos zauwazyliscie? |
|||
|
Potworek
Fan! Posts: 116 (28/5/04 22:45) Reply |
Re: niescislosci w Jezycjadzie...
Pani MM sam sie przyznała, że pomyliła kolorki włosów
Bardzo mnie zastanowił fakt, ze w Kwiecie Kalafiora podnao ze dom na Roosvelta byl wymienieny z "zaprzyjaźniną staruszką" (Gizela? Wogóle Gizela byla dla mnie wielkim zaskoczniem - nic nie bylo wczesniej o niej! A przeciez podobno od czasu do czasu sie spotykali. Albo, bylo napisane w Imieninach ze Dambo ma synka a w notaktkach pani Małgosi bylo napisane córka... hm.. Ale przeciez pania Malgosia to też jak najbardziej człowiek (wspaniały!) i ma prawo sie pomylic. Zreszta ja sie wcale nie dziwie tyle watków i postaci - to naprawde sporo. Mysle tez ze nikt nie lubi jak mu sie wytyka blędy, ale hm, cóż to nawet mile takie dedukowanie Pozdrawiam Potforek Sometimes, things just seem to fall apart When you least expect them to Sometimes you want to pack up and leave behind All of them and all their smiles I don't know what to think anymore Maybe things will get better Maybe things will look brighter Maybe Sometimes, people surprise you And people surprise me Well I guess that's the price we pay For wanting so badly |
|||
|
deina
Fan! Posts: 7 (28/5/04 23:06) Reply |
:) wlasnie, w kwestii mieszkania - w Kwiecie Kalafiora Borejkowie jak jeden maz sa zachwyceni mieszkaniem, podczas gdy w Kalamburce Ignacy sarka i narzeka...w ogole te mieszkania w Kalamburce troche mi sie myla. Moze piszac Kwiat Kalafiora Pani Malgorzata jeszcze nie przewidywala Gizeli? Sapkowski na przyklad zarecza, ze mial w glowie cala sage o Wiedzminie od razu i nic nie powstawalo tam przypadkiem czy droga chwilowego natchnienia, a moze Pani Malgosia zdaje sie na nieco improwizacji? Ciekawa jestem na przyklad, czy od razu zakladala, ze zwiazek Robrojka i Anieli nie ma szans na spelnienie? A ponadto - takie dedukowanie bynajmniej nie jest zlosliwe - swiadczy tylko o tym, ile serca i uwagi wkladamy w czytanie |
|||
|
gossiash
Fan! Posts: 72 (29/5/04 21:27) Reply |
Re: :) Mi się wydaje, że pomysł na Gizelę pojawił się dopiero w "Kalamburce". Czytelniczki domagały się brakującej rodziny Mili i Ignacego. I pani Małgosia napisała A poza tym zapamiętać, co się napisało w każdym zdaniu 15 powieści, to jednak pewna trudność Liczy się "opus magnum" |
|||
renifer
![]() Posts: 253 (29/5/04 21:36) Reply |
daty ja nie mam az takiej pamieci i zwykle przyjmuje wszystko jak leci (taa, z tamtym niewymagajacym targetem w poprzednim watku to chyba przyganial kociol garnkowi...) ... ale zaraz przed wydaniem Jezyka Trolli na liscie dyskusyjnej toczyla sie dyskusja ( *Zeig Deine Faust, denn sonst wirst Du geschlagen, |
|||
|
anetta
Fan! Posts: 50 (6/6/04 13:53) Reply |
:) co do niescislosci to ja zapamietalam dwie: 1. ślub Gaby- w "pulpecji" mama Borejko w kosciele mysli o tym, ze gdyby Ignacy byl "w domu" w momencie decyzji Gaby o ślubie to przeszkodzilby temu, mysli tez o tym ze ona byla rzeciwna decyzji Gaby, a pozniej w "Jezyku Trolli" Mila mowi Róży ze ona namowila Pyziaka do slubu z GAbą. 2.od "Kwiatu kalafiora" wiadome jest ze Ignacy mial brata Józefa, do ktorego pozniej w "Idzie sierpniowej" Ida idzie po pozyczke:P a nagle w "Córce Robrojka" Ida stwierdza cos w rodzaju, ze nie we skad w Jozinka takie zamilowanie do bicia skoro w rodzinie cos takiego sie wczesniej nie dzialo, ale jak mialo sie dziasc skoro iGNACY JEST JEDYNAKIEM Troszke zamotalam ale mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi a poza tymi niescislosciami |
|||
|
jeycjanka
Unregistered User (4/8/04 14:21) Reply |
Gizela... Kolejna sprawa dot. Gizeli: czy to mozlwie, żeby tak rodzinni Borejkowie nie utrzymywali w ogóle z Gizel± kontaktu? A moze była na slubie Idy, tylko w tym ¶wi±teczno-slubnym zaaferowaniu, narator o tym nie wspomniał, bo cała uwaga skupiona była na zam±żpój¶ciu naszej Idusi? |
|||
|
anetta
Jeżycjanin Posts: 227 (4/8/04 16:43) Reply |
co do Gizeli Właśnie z tą Gizelą są problemy, bo nigdzie nie ma o niej(oprócz Kalamburki rzecz jasna
|
|||
|
Potworek
Local user Posts: 239 (6/8/04 15:01) Reply |
Re: co do Gizeli Kalamburka jest absolutnie c u d o w n a i też nie rozumiem tych ludzi którym sie nie podoba (np. moja siostra... ughhh...). Być może dlatego że Kalamburka jest dojrzalsza i im sie nie chce myśleć? Co do tych nieścisłośći teraz kiedy je czytam ponownie zanazłam ich sporo - niestety nie pamiętam ich dokładnie teraz A już wiem! W "Tygrysie i Róży" było coś takiego, że Hajduk należał do grupy ESD, tymczasem, nie było nic o tym wiadomo nawet w Kalaburce nie było ich na wielkim przyjęciu. A i jeszcze wg danych w książce było że Hajduk chodził do klasy w liceum z Gabrysią, tymczasem wnioskując z innych części wydaje sie że jest starszy, bo: Grześ był facetem pod czterdziestkę jak informuje nas "Noelka" a w czasie trwania akcji Noelki zdaje sie że Gabrysia ma niewiele ponad 30 lat. Tymczasem jak dowiadujemy sie w "Tygrysie i Róży" Hajduk jest dobrym kolegą Grzesia ze studiów, coś tu się nie zgadza, no nie? No i co do Gizeli - rzeczywiście powinno byc cos wspomniane w innych czesciach a tymcz czasem nie ma. Sometimes, things just seem to fall apart When you least expect them to Sometimes you want to pack up and leave behind All of them and all their smiles I don't know what to think anymore Maybe things will get better Maybe things will look brighter Maybe Sometimes, people surprise you And people surprise me Well I guess that's the price we pay For wanting so badly |
|||
<< Prev Topic |
Next Topic >>
|
Email This To a Friend |
|