|
Małgorzata Musierowicz > Borejkowie > Kogo z Borejków lubicie najbardziej? |
|
| << Prev Topic | Next Topic >> |
| Author |
Comment
|
|||
|
Agnieszka Pa
Unregistered User (6/9/03 10:13 am) Reply |
Kogo z Borejków lubicie najbardziej? JA KOCHAM LAURĘ - TYGRYSKA, JEST BARDZO PODOBNA DO MNIE I TAK SAMO CIERPIĘ Z POWODU NIEZROZUMIENIA I NIESZCZĘSNEGO DARU WZBUDZANIA ANTYPATII POŻENIONEGO Z NADWRAŻLIWOŚCIĄ, JAK ONA!!! TO BARDZO PRAWDZIWA POSTAĆ, PISARSKIE ARCYDZIEŁO, NAJBARDZIEJ ZŁOŻONA, WYJĄTKOWO JAK NA JEŻYCJADĘ TRAGICZNA - BARDZIEJ NIŻ GIENIUSIA BUDZI WSPÓŁCZUCIE, KTO NIE ROZUMIE ŁADUNKU ROZDZIERAJĄCEGO TRAGIZMU ZAWARTEGO W "TYGRYSIE I RÓŻY", TEN JEST SZCZĘŚLIWYM IGNORANTEM... TO BARDZIEJ AUTOBIOGRAFICZNA POSTAĆ P. MUSIEROWICZ, NIŻ KTOKOLWIEK MÓGŁBY PRZYPUSZCZAĆ, ALE P. MUSIEROWICZ CHCE ZARZUCIĆ NA TO ZASŁONĘ I JA TO SZANUJĘ. I WIEM, ŻE P. MUSIEROWICZ TAK JAK GABA TEŻ NAJBARDZIEJ KOCHA TYGRYSA - PRZYNAJMNIEJ CHCIAŁABYM W TO WIERZYĆ, BO TO TAK, JAKBY BYŁO JEDNAK MOŻLIWYM KOCHAĆ MNIE... ŻADNA POSTAĆ W JEŻYCJADZIE TAK MNIE NIE ANGAŻUJE EMOCJONALNIE JAK LAURA. TO NAJBARDZIEJ SAMOTNA POSTAĆ W JEŻYCJADZIE. NIE ISTNIEJE GORSZA SYTUACJA OD BRAKU POCZUCIA WIĘZI Z LUDŹMI, POCZUCIA NIEAKCEPTACJI ZE STRONY NAJBLIŻSZYCH, BRAKU UZNANIA, BRAKU ISTOT SOBIE PODOBNYCH. WIĘŹ, ZROZUMIENIE I PRZYJAŹŃ PRZEZWYCIĘŻAJĄ NAWET CHOROBĘ, ŚMIERĆ, PORAŻKI WSZELKIEGO RODZAJU. ALE GDY NIE ZAZNAJESZ WIĘZI, ZROZUMIENIA I PRZYJAŹNI, NIC GORSZEGO PRZYDARZYĆ SIĘ JUŻ NIE MOŻE. JA JESTEM PRZYJACIÓŁKĄ LAURY, KTÓREJ NIKT NIE LUBI. |
|||
jusiak
![]() Posts: 6 (15/6/03 13:56) Reply |
Re: Kogo z Borejków lubicie najbardziej?
a dlaczego tak jest? czemu nikt nie rozumie Laury? czy to oni wszyscy są tacy źli i gruboskórni, a ona jest po prostu biedną, zagubioną dziewczyną? jak każdy ma prawo do szukania siebie, ale nie czyimś kosztem. to, że czuje sie wyobcowana i nierozumiana, nie upoważnia i nie tłumaczy pewnych zachowań. nie wiem, może Tygrys się boi, ale to przecież ona odrzuca, a czasami mam nawet wrażenie, gardzi, małymi gestami miłości. łatwo powiedzieć, że ktoś mnie nie rozumie, trudniej pomóc mu zrozumieć.
|
|||
|
Agnieszka Paczak
Unregistered User (26/6/03 21:48) Reply |
Laura Pyziak oskarżona Laura czuje się tak, ponieważ osobowości tego rodzaju wyolbrzymiają własne uczucia, co nie umniejsza przecież ich cierpień, tylko je zwiększa. Nawet jeśli jej pomstowania na nieszczęsną Gabę wydawać się muszą horrendalne, irracjonalne, głęboko niesprawiedliwe itp., jest to jednak bardzo łatwe podsumowanie Tygryskowych uczuć. Ona wbrew pozorom ma podstawy do pretensji, że temat jej ojca to temat tabu, na który wszyscy reagują nerwową wysypką, spazmami, sztywnieniem, robią uniki. Czyż babcia B. nie stara się ukryć niechęci do Laury, a L. to wyczuwa? Czyż mamie nie chce się płakać w Wigilię tylko na widok Bogu ducha winnej Laury zbyt podobnej do swego ojca? Czyż dziadek B. nie ma słabości do Laury dlatego, że miał słabość i do tego lekkoducha Pyziaka? Czy Robrojek słusznie nie wyjawił L. prawdy, a i ona czyż na końcu nie ulega tej tabuizacji i nie ukrywa przed rodziną tego, czego się dowiedziała w Poznaniu? Czy taka chora sytuacja nie może rozstroić psychicznie osoby, która czuje się podobną do swego ojca, niemożliwego do odzyskania realnie i emocjonalnie? Laura czułaby się szczęśliwsza, gdyby nie "stworzyła sobie" problemu, który dla Róży np. nie istnieje - a porzucenie znanej Pyziakowi Róży jest wbrew pozorom gorszym emocjonalnie grzechem niż porzucenie Laury, do której nie miał okazji się przywiązać. Oczywiście, że problemy Tygrysa są subiektywne. Ale fundamenty pod to podłożyła rodzina, postrzegająca Laurę przez pryzmat jej ojca już od wielu tomów. Ona myśli o ojcu, bo i oni patrząc na nią myślą o jej ojcu. Pyza nikomu się z Pyziakiem nie kojarzy. Nie znaczy to, że wszyscy oni są źli - są dobrzy. Ale tak jak nie są w stanie powściągnąć swych ambiwalentnych uczuć względem Laury, tak samo i ona. A przecież i Laura jest dobra. Żadne z jej zachowań nie świadczy o złu. Wiem, bo Laura to ja. |
|||
|
Agnieszka P
Unregistered User (26/6/03 21:53) Reply |
poprawka Oczywiście nie w Poznaniu, a w Toruniu Laura się czegoś dowiedziała - przepraszam za pomyłkę |
|||
jusiak
![]() Posts: 7 (28/6/03 17:17) Reply |
Re: Laura Pyziak oskarżona dzień dobry, ja wcale nie uważam, że Tygrys to zło i zamiarem moim wcale nie było oskarżanie go. dalej jednak pozostaję przy swoim zdaniu. dziękuję. |
|||
|
Agnieszka Paczak
Unregistered User (2/7/03 8:16) Reply |
Laura... No tak, forma ucinająca dyskusję. Poczułam się jak Laura... |
|||
jusiak
![]() Posts: 9 (3/7/03 10:42) Reply |
Re: Laura... e, u, o, to przepraszam |
|||
|
Agnieszka Paczak
Unregistered User (6/7/03 22:29) Reply |
Przepraszam Ależ oczywiście, za pozwoleniem, moja droga, nic nie szkodzi, nemo plus iuris in alium transfere potest, quam ipse habet P.S. Cy Ty mówis na codzień góralskom gwarom? Pytom bom ciekawo |
|||
DoriTheSuperGirl ![]() Posts: 53 (30/7/03 14:01) Reply |
Re: Przepraszam Pozwoliłam sobie zamknąć tamten drugi temat o tej samej nazwie... i trzymajmy się tego , ok?? Buziaczki...
|
|||
|
KKamila Posts: 1 (31/7/03 13:14) Reply |
Re: Przepraszam Zaraz tam nie lubicie Laury...-osobiście darzę ją dużą sympatią, bo nie jest przynajmnie tak bardzo idealna, taka krryształowa jak niektóre z postaci. Jej rys psychologiczny jest duzo bardziej rozbudowany i przez to chyba jest intrygująca. Choć niektóre z jej zachowań są poniżej poziomu, to mimo wszysctko, lubię ją ![]() ![]() |
|||
|
KKamila Posts: 2 (7/31/03 4:18 am) Reply |
Re: Przepraszam A odpowiadając na zadane w temacie pytanie, to moją ulubioną postacią jest Kreska. W jakimś tam stopniu chyba się z nią utożsamiam. No i Idusia, oczywiście... ![]() ![]() Edited by: KKamila |
|||
|
Agnieszka
Unregistered User (4/8/03 17:45) Reply |
Laura to zagadka
I wcale nie jest pokrzywdzona. Uwielbia się nad sobą nad sobą użalać i robi z siebie pokrzywdzoną, niekochaną i nierozumianą. Myślę, że cała rodzina ją kocha, każdy na swój sposób. Nie okazują tego, bo wiedzą, a może tylko przeczuwają, że Laura ich odrzuci. Ona nawet nie chce dowodów miłości i to będzie przyczyną jej kłopotów. W przyszłości
|
|||
DoriTheSuperGirl ![]() Posts: 55 (6/8/03 13:31) Reply |
Re: Laura to zagadka Hehe a skąd ta pewność ? Może zdarzy się coś , co zlamie Laurę? Nie wiem sama... a ludzie się zmieniają - pod wplywem różnych podźców
|
|||
|
KKamila Posts: 4 (9/8/03 20:22) Reply |
Re: Laura to zagadka osobiście nie do końca wierzę w zmiany zachodzące w ludziach. Moim zdaniem zawsze jestesmy tacy sami, tylko trwa to troszkę zanim ludzi nas poznaja, tudzież ograniczające nas czynniki znikną. No ale byc może sie mylę. ![]() ![]() |
|||
DoriTheSuperGirl ![]() Posts: 57 (9/9/03 17:46) Reply |
Re: Laura to zagadka No a ja się uparlam , (być może) i wierzę w zmiany zachodzące w ludziach . Sama się zmienialam wielokrotnie i wierzę że kiedyś będę naprawdędobrym czlowiekiem , gdy tylko poradzę sobie z wszystkimi demonami drzemiącymi we mnie ... Watch out!! LMLek Project is comming!! |
|||
|
Agnieszka Pa
Unregistered User (14/9/03 21:10) Reply |
Laura musi się zmienić? Takie jedno pytanko: czy uważacie, że Laury nie da się lubić TAKIEJ JAKĄ JEST????????????? |
|||
|
truskawka
Unregistered User (3/1/04 23:41) Reply |
Pulpa A ja uwielbiam Pulpecję, choć miała trudny okres w życiu!!! |
|||
|
renifer
Fan! Posts: 43 (13/1/04 17:07) Reply |
Re: Laura to zagadka osobiscie lubie Laure mimo ze czasem przesadza w swoich zachowaniach Agnieszka napisala ze laura "nie chce dowodow milosci" - moze to jest inaczej...w glebi bardzo chce jakiegos okazania jej uczuc ale kiedy one rzeczywiscie zostana okazane, ona aby sie nie ujawnic ze swoja "slaboscia" [to wszystko moja hipoteza, naturalnie] natychmiast to odrzuca.... nie wiem Prawdopodbnie da sie Laure polubic taka, jaka jest, ale trzeba by ja naprawde dobrze poznac..... |
|||
|
NIki
Unregistered User (13/2/04 15:44) Reply |
ja lubie najbardziej laure i natalieee |
|||
|
Potworek
Fan! Posts: 16 (14/2/04 20:56) Reply |
Re: Myślałam, ze sie wsciekne doprawdy. Napisałam takął ładna długa odpowiedź i nie zdązyłam wpsiac swych danych i nacisnalam juz zeby wyslalo... Ugh... Chyba jestem zła na samą siebie No więc tak: bardzo lubie Bernerda od czasu kiedy z przyjaciółką czytałysmy "Imieniy" z podziałem na role i ona miała być Bernardem. Noramlnie sie przyłożyła, żeby bylo smiesznie to zmienila glosik itp. itp. A wiecie np. "Imienin" to tak duzzzzoo Bernardzik gada i jej juz gardło wysiadało a ja nie mogłam ze smiechu wyrobic :P. kiedys zreszta miałam juz za zadanie wypisać najfajniejszych kolesiów z Jeżycjadki kochanej, bo sobie z koleżannką umilałyśmy geografie i matme tworzeniem listy przebojów Buziochy :* Potforek |
|||
<< Prev Topic |
Next Topic >>
|
Email This To a Friend Topic Commands |
|